|

Jak pozbyć się brzucha jak balon?

Znasz to: brzuch wzdęty jak arbuz. Jak melon. Szczególnie w drugiej połowie dnia. A może słyszałaś hasła takie jak SIBO, IMO, IBS, SIFO? Wszystkie do łatwych nie należą, fakt. Jak to wszystko ogarnąć?

Ja sama z tym tematem borykam się od dobrych kilku lat. Jeszcze do niedawna takie niespecyficzne przypadłości wpadały do worka „jelito drażliwe” i otrzymywało się zalecenie: „proszę się mniej stresować”. Też przez to przeszłam.

Test wodorowo-metanowy

Dopiero niedawno, po wykonaniu testu wodorowo-metanowego dowiedziałam się, że mam SIBO (rozrost flory bakteryjnej jelita cienkiego) oraz IMO (rozrost metanogenów, tzw.archeonów, czyli drobnoustrojów, które produkują metan). Brzuch jak balon, który powoduje dyskomfort w codziennym funkcjonowaniu jest efekt procesów fermentacji zachodzących w jelitach. Szczegóły pominę. Zakładam, że jeśli to czytasz, wiesz dokładnie o co chodzi.

Oddechowy test wodorowo-metanowy to stosunkowo nowa metoda diagnozowania zespołów jelitowych. Na czym polega? Na pobieraniu próbek powietrza, które wydychasz. Pobiera się je do dość dużej strzykawki. Potem próbki powietrza poddawane są analizie w specjalnym urządzeniu. Po ok. 3-4 godzinach otrzymujesz wynik, który określa na jakim etapie przewodu pokarmowego jest problem (żołądek, jelita, itp.) oraz jakiego typu drobnoustrojów jest za dużo. To dobry punkt wyjścia do zajęcia się tematem brzucha jak balon.

W tym wpisie pisałam o tym, że z powodu dolegliwości jelitowych omal nie wylądowałam na lekach psychotropowych – przepisano mi amitryptylinę, lek przeciwdepresyjny oraz na drugi lek: metronidazol, silny chemioterapeutyk. Recepty nie wykupiłam. Zdecydowałam się pójść inną drogą.

Dzisiaj, na jesieni 2022 mogę powiedzieć, że udało mi się odzyskać płaski brzuch. Idealnie może jeszcze nie jest, ale jest ogrooomna pozytywna zmiana. Porównanie efektu przed-po możesz zobaczyć w tym wpisie. Udało mi się odzyskać płaski brzuch, a wraz z nim:

  • lepsze samopoczucie, bez uczucia „zamulenia”
  • super energię, bez męczących wahań nastrojów
  • uczucie lekkości
  • minus 6 cm w obwodach
  • minus 4 kg na wadze

Ale to wszystko nie przyszło po antybiotykach. Przyszło wraz ze zmianą WYBRANYCH elementów stylu życia. Przede wszystkim wdrożyłam:

  • Inną dietę
  • Bardziej świadome picie wody (z solą!)
  • Intermittent fasting, post przerywany
  • Fizjoterapię trzewną (wisceralną), połączoną z elementami psychoterapii.

W tym procesie towarzyszyła mi BABA NA MOCZARACH, zielarka i fizjoterapeutka, która mnie poprowadziła i była (jest wciąż!) dobrym duchem mojej metamorfozy. Motywowała, dodawała otuchy, podsuwała zioła, które naprawdę pomagają. A przede wszystkim mówiła co warto jeść, a co omijać szerokim łukiem. To wszystko złożyło się na moje success story.

„A ja słyszałam, że to się leczy antybiotykami” –

-zagadnął ktoś na Instagramie. Fakt, często polecane są leki typu: xifaxan, metronidazol, neomecyna, leki psychotropowe. A ja Ci tu opowiadam o „interwencjach stylu życia”, o wodzie z solą, o diecie…

Przyznam szczerze, że ja na magiczną pigułkę również miałam ogromną nadzieję! Oczywiście, że zaczęłam od antybiotykoterapii! Ten trop był dla mnie najprostszy. Przecież jeszcze na wiosnę pisałam na Instagramie, że antybiotykami jestem zafascynowana i że czuję się po nich tak, że góry mogę przenosić. Faktycznie, 4 długie serie antybiotyków dały super efekt, ale… efekt okazał się nietrwały. Tzn. mówiąc precyzyjnie – utrzymywał się tak długo, jak długo brałam antybiotyk + ok. tydzień po zakończeniu antybiotykoterapii. Krótko.

No i właśnie dlatego zainteresowałam się sposobami, które mogą przynieść bardziej stabilną zmianę. Dzisiaj, z perspektywy czasu, na antybiotyki wskazałabym chyba w ostatniej kolejności. Warto po nie sięgnąć, jeśli inne sposoby związane ze stylem życia nie przynoszą efektów. Dlaczego ośmielam się tak twierdzić? Bo mam głębokie przekonanie, że na brzuch jak balon zapracowaliśmy… sami. W sposób taki jak np.:

  • Jedzenie przetworzonego jedzenia,
  • Stołowanie się w restauracjach,
  • Poleganie na dietach pudełkowych zamiast gotowanie we własnej kuchni,
  • Ufając, że gluten dziś i gluten wczoraj (samopsza, płaskórka) to to samo,
  • Jedząc 5 posiłków dziennie („jedz mało a często”, sic!),
  • Pijąc podczas posiłków.

Obszarów wymagających naszej uwagi trochę jest, ale to wszystko jest jak najbardziej do ogarnięcia. Skoro ja ogarnęłam, Ty też możesz. Tę zmianę przeprowadziłam w czasie, który zawodowo był bardzo intensywny. Oczywiście, chwilę to trwało. Największa zmiana dokonała się w ostatnich 6 miesiącach, ale wdrażanie niektórych zmian (np. rezygnacja z glutenu) trwało blisko… 2 lata. Bo i głowa musiała być gotowa. Żeby to naprawdę była pomoc dla organizmu. A nie przemoc i rewolucja!

Będzie z tego książka

Będzie, to tematy takie jak: SIBO, IMO, IBS dotyczą ogromnej ilości kobiet – szacuje się, że na świecie na SIBO może cierpieć nawet 22% ludzi, czyli co piąty mieszkaniec planety. Z kolei z danych podanych przez Monash University, australijski ośrodek badawczy, wynika, że IBS (zespół jelita drażliwego) dotyka co siódmą osobę dorosłą na świecie. A dodatkowo: ponad 85% osób, które cierpią na zespół jelita drażliwego (IBS) w rzeczywistości ma SIBO, przy czym nie do końca nauka daje odpowiedz na pytanie co jest pierwotne, a co wtórne – czy SIBO powoduje IBS, czy może odwrotnie?

W oparciu o doświadczenia własne z SIBO i IMO, mogę powiedzieć, że pomimo powszechności problemu, nie ma zbyt wielu rozwiązań. Są za to problemy typu:

  • Mała dostępność lekarzy.
  • Ci, którzy specjalizują się w SIBO/ IMO/ IBS są słabo dostępni, kolejki są wielomiesięczne.
  • Tematem oddzielnym są dietetycy. W SIBO dieta odgrywa ogromną rolę, ale jest to dieta trudna, do której wdrożenia warto mieć kogoś, kto Cię poprowadzi. No ale… po pierwsze takich ludzi ze świecą szukać (lekarze bardzo rzadko wskazują konkretne nazwisko), a jak już trafisz na jakiś trop, szybko okazuje się, że… na wizytę do dietetyka nie masz szans. Bo nie ma zapisów lub zapisy zostaną uruchomione za rok…

Wszystkiego doświadczyłam na własnej skórze:

  • Na pierwszą wizytę do gastroenterologa, który specjalizuje się w SIBO czekałam ponad pół roku.
  • Nie pomogło mi to, że na co dzień od wielu lat funkcjonuję w środowisku medycznym.
  • Nie pomogło mi to, że na mieszkam w Warszawie, gdzie – teoretycznie – powinna być dobra dostępność specjalistów.

W obliczu tematu „brzuch jak balon” miałam taki sam problem jak pani w Koninie, Pyrzowicach czy Środzie Śląskiej. Wobec wielu problemów, których doświadczamy jesteśmy równi…

Po pół roku zmagań (oraz 2 latach przygotowań) finalnie brzuch mam płaski. Nie ma balona. Nie ma fatalnego samopoczucia, z wahaniami nastrojów. Nie ma uczucia ociężałości. Nie ma frustracji. Zniechęcenia. I złości na samą siebie.

W tej dobrej zmianie towarzyszyło mi kilka fantastycznych osób. Szczególne miejsce w moim sercu ma baba na moczarach – fizjoterapeutka, zielarka, z medycznym wykształceniem. Ta książka da Ci nadzieję na to, że można to ogarnąć. Że rozwiązania są w zasięgu ręki. W książce dostaniesz wszystko ułożone w spójną, przemyślaną całość, gotowe do wdrożenia krok po kroku.

Podobne artykuły

2 Comments

  1. Dzień dobry!

    Czy powstała już książka „Brzuch jak balon”. Nie mam już siły na swój 🙁

    Czy wspomnianą Babę na moczarach można jakoś odnaleźć i skorzystać z jej pomocy?

    Mam też pytanie odnośnie prawidłowego leczenia ortodoncyjnego. Niestety moje zakończyło się narastającym bólem stawów. Wiem, że przeszła Pani drogę ze specjalistami w tym zakresie. Czy mogę prosić o namiary?

    Będę wdzięczna za każdą pomoc. Sama jestem o krok od psychoterapii.

    Natalia

    1. Pani Natalio, książka (tym razem w wersji elektronicznej, ebooka) jest na ostatniej prostej. Mam nadzieje, ze zdążymy przed świętami 🙂 Proszę obserwować mój Instagram @beautybyelle_pl
      O babie na moczarach tez będzie, a jakże!
      W spr ortodoncji – polecam Face Clinic w Warszawie, dr Monike Walerzak; ja jestem właśnie pod jej opieka. Raczej nie powinno takie leczenie kończyć nie bolem stawów (raczej po to jest leczenie orto, by właśnie tego bolu nie mieć) –> elementem leczenia orto jest kondylografia – kt wlasnie daje odp na pytanie co sie w stawach dzieje i trochę ustawia leczenie orto. W face Clinic u mnie od tego zaczęliśmy.
      W spr psychoterapii – to zawsze dobra rzecz 😉
      Jeśli coś jeszcze trzeba, proszę pisać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *